piątek, 13 maja 2016

Trochę mnie tu nie było...| Haven't been here for a while...

Cześć.
Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, ile czasu minęło od ostatniego posta (paznokcie na walentynki). Postanowiłam więc, że trochę się zrehabilituję i dlatego w tym poście zamieszczę najciekawsze lakiery i zdobienia jakie miałam okazję wypróbować przez te trzy miesiące. Oto one:
Hi.
I have just realised that the last post I uploaded is from February (Valentine's Day nailart). Anyways, I decided that in this post I will show you the best nail polishes and nailarts that I've been trying for these three months. Here they are:

 Ostatnimi czasy miałam bzika na punkcie czerwieni, więc wypróbowałam chyba każdy możliwy odcień i markę ;) Moi faworyci to:
Górne zdjęcie: Revlon - 046 Valentine
Dolne zdjęcie: Miss Sporty - Funtasy (nie mogłam znaleźć numeru)
Recently I've been really into reds, so I had tried almost every shade and brand ;) My favourites are:
Top photo: Revlon - 046 Valentine
Bottom photo: Miss Sporty - Funtasy (I couldn't find a number)




Nosiłam też dwa lakiery niebieskie, a konkretnie:
Górne zdjęcie: Sally Hansen Miracle Gel - 360 Tidal Wave
Dolne zdjęcie: Pierre Rene Long Lasting - 232 LAZOOR
I've been also wearing two blue shades:
Top photo:  Sally Hansen Miracle Gel - 360 Tidal Wave Bottom photo:
Bottom photo:: Pierre Rene Long Lasting - 232 LAZOOR



Na urodziny dostałam za to piękny brzoskwiniowy pastel - Sally Hansen Miracle Gel - 380 Malibu Peach ♥
And for my birthday I got this beautiful pastel - Sally Hansen Miracle Gel - 380 Malibu Peach ♥




Ze zdobień najbardziej przypadły mi do gustu te wykończone matowym topem.
From some nailarts I liked  the one finished with a matte top coat most.

W ten weekend postaram się wrzucić jeszcze jakiś wpis, na razie do zobaczenia :) ;*
This weekend I'll try to upload another post. see you soon :) ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz